Producent zegarków z Los Angeles, Josh Ogle, zna swoje mocne i słabe strony. Josh rozpoczął swoją działalność 25 lat temu, odsprzedawał pojazdy plażowe i zajmował się fotografią reklamową. Dla większości osób byłoby to wystarczające, ale jak to mówią „czas na nikogo nie czeka”. I przyszedł czas na Ogle Watch Company. Gdy Josh studiował projektowanie graficzne w Bostonie, w jednym z czasopism natrafił na artykuł o produkowanych na zamówienie ramach rowerowych.

 

Po sezonie letnim skontaktował się z producentem, aby dowiedzieć się, czy nie potrzeba mu sezonowej pomocy. Był gotów robić wszystko, aby poprawić kondycję sklepu. „Zadzwoniłem do niego pełen entuzjazmu” – mówi Josh Ogle, prezes Ogle Watch Co. „Ale on wcale nie był podekscytowany tym pomysłem, zareagował jak palant. Powiedział mi, że pewnie zamierzam otworzyć swoją własną produkcję i ukraść jego pomysły. Ale on nigdy nikomu ich nie zdradzi. W ogóle nie myślałem o tym, aby zostać profesjonalnym producentem ram. Ale jakoś poradziłem sobie z urazem po tej rozmowie i zacząłem się zastanawiać”.

 

zegarki0

 

Inspiracja przyszła później, gdy w Święto Dziękczynienia Josh odwiedził w Oregonie swojego wuja – inżyniera. „Mój wujek jest wspaniałym i niesamowitym facetem” – opisuje Josh. Dla zabawy odbudowuje teleskopy z XVII wieku. „Gdy przyjechałem, pracował nad niezwykle skomplikowanym, ponad stuletnim mechanicznym modelem układu słonecznego, po prostu dla zabawy. Przez tydzień skonstruowaliśmy w jego warsztacie sztycę kierownicy rowerowej. Nie zrobiłem niczego z metalu od piątej klasy, ale od razu okazało się, że mam do tego zdolności. Połknąłem bakcyla. Więc przeniosłem się do Oregonu, z trudnością wykonałem własnoręcznie kilka ram, a potem wziąłem kilka lekcji z konstrukcji ram tytanowych i rozpocząłem karierę jako producent ram rowerowych na indywidualne zamówienia. Wtedy tak mi się to podobało, że zapomniałem o konstruktorze z Colorado”.

 

Były student grafiki zawsze miał oko do projektowania, ale nie przypuszczał, że będzie projektował w metalu. Jego projekty przechodziły ewolucję po przeprowadzce od Eugene’a nad zatokę w Północnej Kalifornii. Zobaczył, że we frezarce Bridgeport można wykorzystać możliwości CNC. Kupił więc frezarkę Bridgeport wyposażoną dodatkowo w system sterowania CNC Anilam. „Mogłem udoskonalić moje projekty dzięki detalom wykonanym w procesie obróbki CNC” – wyjaśnia Josh. „Moje rowery stały się oryginalniejsze, bardziej interesujące i znacznie różniły się od innych. Byłem w tym naprawdę niezły i zyskałem pewien rozgłos. W międzyczasie zdałem sobie sprawę z ograniczeń używanej obrabiarki i udało mi się kupić prawie nową obrabiarkę Kitamura 3Xi. Prawdziwą obrabiarkę CNC, która miała znacznie więcej możliwości, niż byłem w stanie wykorzystać przy ówczesnych moich umiejętnościach.

 

zegarki3

 

Los i rozgłos sprawiły, że Josh przewartościował swoje priorytety, porzucił dotychczasową działalność i przeprowadził się do Los Angeles, aby zmienić swoje życie. „Zdecydowałem, że pokora jest lepsza od rozgłosu i skończyłem na sprzedaży tanich rowerów plażowych w lokalnym sklepie” – śmieje się Josh. „Moja matka poprosiła mnie, aby zrobił trochę profesjonalnych, studyjnych zdjęć sprzedawanych przez nią czapek dzianinowych. Jeden z publicystów zobaczył moje prace i wkrótce zacząłem zarabiać na życie jako fotograf reklamowy”.

 

Skłonność do niebezpiecznych zabawek zaprowadziła go od rowerów do samochodów i po raz kolejny skorzystał z nieodkrytego wcześniej talentu, doprowadzając do następnego punktu zwrotnego w karierze. „Zająłem się europejskimi samochodami sportowymi o wysokich osiągach” – mówi Josh. „Pewnego dnia, gdy byłem w warsztacie tuningowym, usłyszałem, że ich człowiek od produkcji zwolnił się w trakcie realizacji projektu. Wyjaśniłem im, że nieźle radzę sobie z produkcją i sam się przekonałem do tej roboty. Mieli wątpliwości czy facet, który robił rowery, może pracować przy samochodach, ale przyjęli mnie na miesiąc na próbę”.

 

Po dwóch tygodniach został zatrudniony na stałe, na cały etat. Zaczął projektować i konstruować części, przechodząc z warsztatu do warsztatu. W końcu wylądował tam, gdzie zaczął, kierując działem projektowania i wydajności. „Ostatecznie wyciągnąłem swoją frezarkę CNC z magazynu nad Zatoką i stałem się ekspertem od niej, ale firma, dla której pracowałem zbankrutowała” -uściśla Josh. „Tak więc rozpocząłem karierę jako wolny strzelec w warsztatach CNC. Wykonywałem zwykłą pracę warsztatową, produkując części do samochodów, rowerów, sprzętu fitness oraz przypadkowe detale dla różnych gałęzi przemysłu. Nie sprawiało to mi już żadnych trudności. Potem pojawiły się zegarki i wkrótce przestało być łatwo”.

 

Josh zapisał się na przeznaczone dla początkujących tygodniowe seminarium na temat produkcji zegarków w „Mekce Czasu” – w Szwajcarii. Był jedyną osobą w klasie, która nie miała żadnego doświadczenia w tej dziedzinie. „Patrzyli na mnie, jak na jakiegoś szalonego mechanika, który był wystarczająco arogancki, aby myśleć, że będzie w stanie produkować zegarki” – wyjaśnia Josh. „Instruktor nawet nie chciał się zgodzić, abym został w klasie. Przekonałem go, żeby dał mi szansę i wyrzucił mnie dopiero, gdy jej nie wykorzystam. Bez szkody dla nikogo. Czasami nie byłem pewien, czy pozwoli mi zostać. W końcu zażartował i dał mi certyfikat ukończenia seminarium. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że mam zamiar zostać producentem zegarków”.

 

Pierwsze próby Josha z zegarkami nie były zbyt udane. Projekt był nijaki, a wydajność daleka od wymaganej. „Są rzeczy, które wyglądają i takie, które nie wyglądają dobrze” – mówi Josh. „Branża zegarkowa jest interesująca, ponieważ istnieją projekty zegarków, które są szokujące i dlatego ludzie je kochają. Są też tradycyjne zegarki, które ludzie uwielbiają dlatego, że są tradycyjne. W środku znajduje się dziwna martwa strefa i byłem w niej przez długi czas”.

 

zegarki2

 

Nie dość śmiały i nie dość tradycyjny, Josh przewartościował swoje projekty i stał się wyrazisty dzięki swojej obrabiarce CNC. Jego pierwszym centrum obróbczym CNC była Kitamura 3xi. Uwielbiał ją. Nie miała słabych punktów, ale Josh zauważył, że w przypadku małych tytanowych części do zegarków wrzeciono o prędkości 10 000 obr./min. w starszej maszynie po prostu nie działało tak dobrze, jak chciał. „Dzięki mojej 3xi stałem się wielkim fanem marki Kitamura” – objaśnia Josh.

 

Nowa maszyna była niesamowita i służyła mi dobrze przez wiele lat. Kiedy zdecydowałem, że czas przyspieszyć, nie miałem żadnych wątpliwości, że w mojej przyszłości jest miejsce na nową obrabiarkę Kitamura. Popełniłem błąd próbując zaoszczędzić trochę pieniędzy, kupując obrabiarkę innej marki. Sprzedano mi ją ponieważ nadawała się idealnie do moich celów, ale w końcu była to raczej maszyna jubilerska, a nie obrabiarka, która poradziłoby sobie z tytanem klasy 5„. Otrzymawszy nauczkę Josh skontaktował się z Machinery Sales Company, aby uzyskać informacje na temat najnowszej technologii obróbki firmy Kitamura. Nie chciał zrezygnować ze swojego pionowego modelu 3xi, ale był naprawdę pod wrażeniem poziomego centrum obróbczego MYCENTER HX250iG firmy Kitamura.

 

zegarki4

 

HX250iG zajmuje znacznie mniejszą przestrzeń roboczą niż moja poprzednia maszyna, ale odkąd przeszedłem prawie wyłącznie na produkcję części do zegarków, nie stanowiło to problemu” – wyjaśnia Josh. „Została zainstalowana w kwietniu i wkrótce doceniłem wspaniałe wsparcie posprzedażowe zapewniane przez Machinery Sales Company i firme Kitamura„. Centrum obróbcze MYCENTER HX250iG zainteresowało Josha z wielu powodów. Najważniejszym było wrzeciono 30 000 obr./min, a potem wielkość. „Imponuje mi, że zmieścili tak wiele na tak małej powierzchni” – zachwala Josh.

 

Ta frezarka czteroosiowa z 50 narzędziami daje mi naprawdę wszystko, czego potrzebuję w zakresie wykańczania powierzchni. Sztywność, biorąc po uwagę wymiary, jest niesamowita„.  Możliwość wprowadzenia naprawdę małych narzędzi w tytan ma ogromne znaczenie dla Josha. Stosuje frezy 1/64” i wycina maleńkie kieszenie. Przeszedł na narzędzia pasowane skurczowo z biciem poniżej mikrona. Stara się utrzymać tolerancje detali zegarka w przybliżeniu na poziomie 0,1. Wszystko musi być precyzyjnie wykonane i takie ma pozostać. Od momentu otrzymania maszyny stał się wielkim fanem systemu paletowego. Wszystko jest ładowane za jednym razem i można wyprodukować cały zespół koperty w dwóch cyklach. Wyjaśnia, że „każda produkowana przeze mnie część koperty nie schodzi z palet. Dosłownie – ładuję materiał i zaczynam”. Josh produkuje wszystkie elementy zegarka z wyjątkiem szkiełka, sekundnika oraz niektórych mniejszych części mechanizmu. „Zegarek ma mechanizm z czterema głównymi płytkami” – uściśla Josh.

 

Zaprojektowałem własne płytki, aby zastąpić wersje oryginalne. Produkowane są w 100% w USA na obrabiarce Kitamura„. Josh mocno dostosował mechanizmy do własnych potrzeb, ale według rygorystycznych standardów branży zegarkowej nie mogą być one uznane jako jego autorskie rozwiązania. „To jest drobiazgowy proces, ale odróżnia mój produkt od tego, co robią inni na tej samej bazie„. Josh uważa, że nie ma sensu produkowania zegarka, który wygląda jak każdy inny, działa jak każdy inny, ale oznaczony jest unikatową marką. Po dwóch sekundach przebywania w towarzystwie Josha wiesz, że chce być inny i odważy się wyjść z tłumu. Ogle Watch kieruje swoją ofertę do zagorzałych maniaków, którzy chcą mieć oryginalny zegarek, naprawdę wykonany w Ameryce. Nie Apple Watch ani zegarek modowy, lecz ręcznie wykonany czasomierz. „Małe błyski światła przyciągają wzrok, kiedy poruszasz zegarkiem” – mówi Josh. „Te szczegóły pochłaniają wiele godzin„. Polerowanie jednego kółka zębatego zajmuje mu 25-30 minut.

 

Zegarmistrzostwo nadal jest sztuką, nawet jeśli niektóre procesy są automatyzowane za pomocą CNC. Zegarki Ogle są duże i ludzie zauważają je od razu, ale mają one wiele finezyjnych detali, które nie są od razu oczywiste. Josha fascynuje to, że im ktoś dłużej patrzy, tym więcej widzi i tym bardziej staje się oczywiste, że ten ktoś docenia to, co robi Josh i to, że naprawdę zależy mu na stworzeniu wyjątkowego produktu. W tym roku Josh wyprodukował tylko osiem zegarków Founders Edition, a na 2018 rok zaplanował 20. Nie planuje produkować zegarków na tony. Ekskluzywność krótkich serii to cecha Ogle’s Watches, której oczekują miłośnicy zegarków. „Zabawne, jest to pierwszy udzielony przeze mnie wywiad o moich zegarkach” – mówi Josh, tłumiąc uśmiech.

 

Rozmawiam z ludźmi z branży zegarkowej, ponieważ nie jestem pewien, czy jestem tam, gdzie chcę być, ale z CNC West Magazine … To super! Chcę porozmawiać o CNC i o tym, jak bardzo kocham moją Kitamurę. Byłem bardzo podekscytowany, gdy przyszliście zobaczyć, co robię„. Wszystkie cechy produktu, które chce uzyskać podczas obróbki, widzi w obrabiarce Kitamura. „To jest tak dobrze wykonana maszyna, że jej jakość jest oczywista” – podsumowuje Josh.

 

Aki Kitamura umieszcza swoje nazwisko na każdej maszynie i jest z tego dumny. Szanuje spuściznę swojej rodziny, co znajduje odzwierciedlenie w maszynach Kitamura. Jako osoba, która sygnuje produkt swoim nazwiskiem, Josh szanuje to i docenia. Firma Ogle Watch Co. nie jest tak dobrze znana jak Kitamura, ale jest na najlepszej drodze.

 

Źródło: Przedruk z CNC West grudzień 2017 / styczeń 2018
Autor tekstu: Sean Buur
Zdjęcia: By Sean Buur oraz Ogle Watches